Instruktor tenisa z uprawnieniami w Krakowie.
Lekcje indywidualne. Możliwość gry w grupach. Zajęcia dla dzieci i dorosłych.
Atrakcyjne ceny. Możliwość dostosowania grafiku. Udostępniam własne rakiety.

.
.

Szwajcar Roger Federer  pewnie rozpoczął swoje zmagania w turnieju  w Dubaju. W pierwszym meczu pokonał Niemca Benjamina Beckera, 6:1, 6:4.

Roger Federer już przed rozpoczęciem turnieju zapewniał, że jest optymistycznie do niego nastawiony. Przestał narzekać na dręczące go wcześniej bóle. Zapewniał, że nie odczuwa już skutków dręczącej go w poprzednim sezonie kontuzji kręgosłupa.

Szwajcarski tenisista intensywnie przygotowywał się do turnieju ATP w Dubaju. Turniej ten jest szczególny dla niego, ponieważ jest rozgrywany w miejscu jego zamieszkania. Dodatkowo Federer uważa ten turniej za jeden z najtrudniejszych w sezonie. Korty w Dubaju są bardzo szybkie. Więc kto potrafi dobrze grać w tenisa na tych kortach ten prawdopodobnie będzie grał dobry tenis na wszystkich nawierzchniach. Oczywiście nie jest to stuprocentową regułą.

Federer dotychczas grał w Dubai Duty Free Tennis Championhips 10 razy. Z tego pięć imprez zakończył swoją wygraną.

 

Jerzy Janowicz w dobrym stylu pokonał w II rundzie turnieju ATP w Rotterdamie Tommego Hassa. Niestety na drodze do półfinału po raz trzeci stanął mu Tomas Berdych.

 

W II rundzie turnieju tenisowego w Rotterdamie Jerzy Janowicz miał do pokonania najstarszego tenisistę z pierwszej setki rankingu ATP. Przed spotkaniem nasz zawodnik nie był faworytem tego meczu. Jednak od początku spotkania to właśnie Polak prowadził grę. Był bardzo pewny siebie i wyśmienicie serwował. W pierwszym gemie odnotował 9 asów serwisowych. Ostatecznie Janowicz zwyciężył w dwóch setach, wynikiem: 6:4, 6:4. Był to pierwszy mecz pomiędzy tymi dwoma zawodnikami.

Na drodze do półfinału turnieju ATP w Rotterdamie stanął przed polskim tenisistą Czech, Tomas Berdych. Pierwszy set meczu był bardzo zacięty. Polakowi udało się przełamać swojego rywala. Gdy wydawało się, że już pewnie zmierza do zwycięstwa, w 10 gemie nie wytrzymał presji i stracił swoje podanie. W tym momencie zapowiadało się, że to Czech pójdzie za ciosem i dokończy dzieła. Jednak pierwszego seta musiał rozstrzygnąć tie-break. W nim obaj tenisiści popełnili wiele błędów. Sytuacja zmieniała się bardzo dynamicznie na korcie. Ostatecznie tą partie do 9 wygrał Janowicz. Niestety w drugim secie Polak nie zaistniał. Trzeci rozstrzygający mecz set, mimo walki pod koniec Janowicza, również zapisał się na konto Berdycha. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 6:7 (9) 6:2 6:4.Było to trzecie spotkanie tych zawodników i trzecia porażka Janowicza.

Można wspomnieć o pewnej sytuacji, która miała miejsce w czasie tego spotkania. Jerzemu Janowiczowi dwa razy podczas meczu wypadła piłka z kieszeni, podczas trwania wymiany. Za pierwszym razem sędzia stolikowy wstrzymał wymianę komendą „let” i nakazał powtórzenie piłki. Za drugim razem, zgodnie z przepisami gry w tenisa Janowicz został ukarany odebraniem punktu.

W Rotterdamie rozgrywane są zawody z cyklu ATP na twardych kortach. Pula nagród  1 369 305 euro. Jerzy Janowicz awansował do drugiej rundy.

Nasz najlepszy tenisista po nie najlepszym pierwszym secie pokonał Juliena Benneteau (Francja) 3:6 6:4 6:4. Początek meczu wyglądał źle. Polakowi nie wychodziły serwisy. O dziesięć lat starszy Francuz wykorzystał ten fakt i dwa razy przełamał łodzianina. Na szczęście w drugim secie serwis naszego zawodnika zaczął „siadać”. Od tej pory mecz układał się już po naszej myśli. Chociaż nie przebiegał w miłej atmosferze.

W walce o ćwierćfinał Jerzyk zagra z Tommy Haasem sklasyfikowanym na 12 miejscu w rankingu ATP.  Hass jest najstarszym obecnie grającym tenisistą w pierwszej setce rankingu mężczyzn. Obaj gracze nie mieli jeszcze okazji ze sobą rywalizować.

 

 

Polska tenisistka pozuje nago dla magazyny ESPN Body Issue.

W najnowszym wydaniu magazynu ESPN Body Issue, który wszedł do sprzedaży 12 lipca, pojawiły się pozowane, nagie zdjęcia naszej tenisistki. Agnieszka pozuje koło basenu i pływając w nim na materacu w otoczeniu piłeczek tenisowych. Zdjęcia były już wcześniej dostępne w internecie.

ESPN Body Issue jest magazynem promującym sport i  zdrowy styl życia. Obok Agnieszki w tym wydaniu na zdjęciach wystąpiło 21 gwiazd sportu, m.in: Matta Harveya, miotacz New York Mets,  Colina Kaepernicka, zawodnik futbolu amerykańskiego. W poprzednich edycjach „The Body Issue” wystąpiły inne sławy tenisa. W 2009 roku na okładkę magazynu trafiła naga Serena Williams, w numerze znalazły się też zdjęcia Jamesa Blake’a. Dwa lata później swoją urodę prezentowała Rosjanka Wiera Zwonariowa.  W ubiegłorocznej edycji wystąpiła Słowaczka Daniela Hantuchova.

Razem ze zdjęciami ukazał się wywiad z Agnieszką Radwańską, gdzie nasza tenisistka mówi co lubi, a czego nie w swoim ciele.  Jako plusy wymienia to, że nie musi spędzać wielu godzin na siłowni by utrzymać linię. Chociaż pewnie nie jeden na myśl o 300 brzuszkach, które Agnieszka robi w jednej serii nagle słabnie. Do najgorszych przygód ze swoim ciałem krakowianka zalicza dwie operacje, które musiała przejść. Radwańska wspomina też o swoich zwyczajach żywieniowych. Delikatnie mówiąc, odbiegają one od reżimu przyjętego przez większość graczy. Agnieszka nie ma problemu, by zaraz przed meczem wciągnąć pełen talerz makaronu.  „Gdybym tego nie robiła, w połowie spotkania umierałabym z głodu. To nawyk z dzieciństwa, gdy tata odbierał mnie ze szkoły i zawoził prosto na mecze. Nie mieliśmy czasu na jedzenie, więc jadłam po drodze” – mówi tenisistka.

Opublikowane zdjęcia Radwańskiej wywołały w Polsce mieszane odczucia. Jedni chwalą sobie urodę i sylwetkę krakowianki. Inni natomiast mają jej za złe zbyt odważny występ. Ocenią Państwo sami.

 

Na kortach Wimbledonu trwają właśnie zmagania tenisistów. Nas najbardziej oczywiście rozgrzewają mecze z udziałem naszych zawodników. Jednak by poczuć magie tego turnieju trzeba cofnąć się trochę w czasie i poznać historie Wimbledonu.

Wimbledon to przede wszystkim tradycja. Opowieść o historii  tego turnieju należy zacząć od powstania klubu All England Tennis and Croquet Club w 1868 (jako All England Croquet Club). Jednak rosnąca w tym czasie popularność tenisa spowodowała dodanie do nazwy wyrazów związanych z tenisem. W 1877  organizacja ta zorganizowała Mistrzostwa Anglii w tenisie, które zapoczątkowały turnieje wimbledońskie trwające do dziś. Inna nazwa turnieju to po prostu The Championship.

Jeszcze słów kilka o samym All England Tennis and Croquet Club. Bo nie jest to zwykły klub tenisowy do, którego każdy się może zapisać. By zostać członkiem kluby trzeba spełniać jedną z kilku zasad. Na przykład być triumfatorem jednej z edycji turnieju. J

Wimbledon jako jedyny z cyklu turniejów Wielkiego Szlema rozgrywany jest na nawierzchni trawiastej. Nawierzchnia ta charakteryzuje się dużą szybkością. Dlatego od zawodników wymagane jest częste podchodzenie do siatki i szukanie niekonwencjonalnych rozwiązań. Jeszcze kilka słów o trawie. Jest to specjalna odmiana życicy. Nad jej stanem dba przez cały rok ogrodnik. A ostatnio nawet sokół zatrudniony do odganiania lisów i innych ptaków, których odchody mogły by zaszkodzić cennej nawierzchni.

Wimbledon zaczyna się zawsze w poniedziałek pomiędzy 20 a 26 czerwca. Natomiast niedziela jest zawsze dniem wolnym od gier na kortach.

Tradycją turnieju w Anglii jest również deszcz. Mecze są często przerywane z powodu opadów. Tradycja ta trochę „zanika” na korcie centralnym, który od pewnego czasu wyposażony jest w zasuwany dach.

Zawodnicy startujący w tych zawodach występują w tradycyjnych białych strojach. Powinny być one klasyczne, stonowane i skromne. Jednak i tutaj zdarzają się wyjątki. W historii Wimbledonu kilka pań próbowało zszokować publiczność odbieganiem od przyjętej „ubraniowej” etykiety. Trzeba powiedzieć, że zachowanie publiczność na trybunach jest też zgoła odmienne niż na innych turniejach. Nie powinno się tam gwizdać na przeciwnika. A jedynie udane zagrania są nagradzane brawami. Kibice często trzymają stronę słabszego zawodnika.

No i chyba to co każdemu kojarzy się z tym turniejem. Truskawki z bitą śmietana. Skąd się wzięły na Wimbledonie. Nikt tego nie wie. Jedna wersja mówi, że czas rozgrywania Wimbledonu pokrywa się z wysypem truskawek na wyspach. Inne wytłumaczenie mówi, że truskawki są nieodłącznym dodatkiem do wytrawnego szampana.

Międzynarodowa Federacja Tenisowa (ITF) rozdała swoje nagrody. Jedną z nagrodzonych jest nasza najlepsza tenisistka – Agnieszka Radwańska.

Radwańska została uznana przez fanów tenisa. To właśnie ich głosy oddane na stronie internetowej Pucharu Federacji zadecydowały o przyznaniu jej wyróżnienia. Głosujący mogli wybierać z pośród dziesięciu nazwisk zaproponowanych wcześniej przez ITF. Oprócz Polki, nagrodzone zostały również trzy inne zawodniczki. Daniela Hantuchowa ze Słowacji, Galina Voskboeva z Kazachstanu i Paula Cristina Goncalves z Brazyli. Łącznie na zawodniczki oddanych zostało ponad 23 tys. głosów.

Nagroda Heart Award przyznawana jest przez ITF od 2009 r. za osiągnięcia na korcie podczas meczów reprezentacji. Według zasad konkursu szczególnie brane są pod uwagę: wyróżniająca się gra na korcie, wola walki i poświęcenie. Agnieszka zabłysnęła podczas meczów z Izraelem i Chorwacją. Miedzy innymi dzięki tym zwycięstwom Polska awansowała do fazy play – off Drugiej Grupy Światowej.

Zawodniczki zostały uhonorowane czekiem pieniężnym, którego wartość będą mogły przekazać na działalność dowolnej fundacji charytatywnej.

W półfinale turnieju z cyklu ATP World Tour 500 w Dubaju odpadł faworyt publiczności, Roger Federer.

Szwajcar w półfinale turnieju trafił na Czecha, Tomasa Bedrycha. Na początku wydawało się, że faworyt spotkania gładko przejdzie przez mecz. Jednak następne dwa sety dostarczyły publiczności wielu emocji, a tenisiści pokazali wielkie granie w tenisa. Ostatecznie zwycięsko z potyczki wyszedł nieobliczalny Bedrych. Nagrodą dla niego będzie (oczywiście oprócz pieniędzy, pula nagród 1,7 mln dolarów) możliwość konfrontacji z liderem światowego rankingu – Novakiem Djokovicem.

Agnieszka Radwańska po raz kolejny w tym sezonie pokonała Serbkę, Ane Ivanowic. (6:1, 7:6).

W Doha, stolicy Kataru rozgrywany jest turniej z cyklu WTA, Qatar Total Open. Tenisistki rywalizują na kortach twardych. W meczu Agnieszki, największym rywalem obu tenisistek był wiatr, od kilku dni mocno dający się we znaki. Najbardziej utrudniał on zawodniczką wprowadzenie piłki po serwisie. Lepiej z tymi warunkami poradziła sobie Polka. Radwańska w swoim stylu wygrała mecz dzięki małej ilości własnych błędów. W następnym meczu Polka zmierzy się z Karoliną Woźniacki.

Michał Przysiężny, trzeci najwyżej sklasyfikowany polski tenisista, wygrał turniej tenisowy w Bergamo.

Rozgrywany we włoskim Bergamo challenger ATP z pulą nagród 42,5 tys. euro zakończył się zwycięstwem w finale naszego tenisisty, przezywanego przez niektórych „Ołówek”. Polak w decydującym meczu pokonał Niemca, Lennarda Struffa (4:6, 7:6, 7:6).

Zwycięstwo naszego tenisisty da mu awans o około 50 miejsc w rankingu ATP. Do tego jego konto wzbogaci się o 6 150 euro.

To dopiero początek sezonu na kortach, a nasi zawodnicy już nam dali kilka okazji do przeżywania emocji. Miejmy nadzieję, że polski tenis w tym roku dostarczy nam wiele miłych chwil. A do zadomowionej już w czołówce Agnieszki Radwańskiej, dołączy Jerzy Janowicz i może ktoś jeszcze… Trzymamy kciuki i ruszamy trenować tenisa!!!

Zakończył się pierwszy w tym sezonie turniej z cyklu Wielkiego Szlema – Australian Open.

Jesteśmy kilka dni po finale australijskiego turnieju. Jak zwykle Melbourne gościło zawodników piekielną temperaturą i boskim słońcem. Nie będziemy się tu rozpisywać o wynikach i przebiegu meczy. Każdy już chyba zdążył się zorientować, że u mężczyzn w finale Novak Djoković nie dał szans Murrayowi. Natomiast u kobiet, szeroko krytykowana Azerenka, pokonała wcześniejszą rywalkę Agnieszki Radwańskiej, Li.

Azarenka niechęć kibiców tenisa tym razem „zaskarbiła” sobie dzięki pojedynkowi w półfinale. Mecz układał się po jej myśli. Jednak w pewnym momencie jej przeciwniczka zaczęła odrabiać straty. Azerenka posunęła się do bardzo nie ładnego chwytu. Poprosiła o przerwę medyczną. (prawdopodobnie tylko z powodów taktycznych). Czym udało jej się wybić rywalkę z uderzenia i mecz powrócił na właściwe dla Białorusinki tory.

Co do występów Polaków. Według mnie tragedii nie było. Radwańskiej przez długi czas udawało się podtrzymać fantastyczną passę meczy bez straty seta. W końcu jednak nadziała się na późniejszą finalistkę Na Li. Można by tu marudzić, że przecież w tym sezonie Polka już pokonała Chinkę i inne takie. Ale proszę Państwa to jest piękno sportu. A już w zupełności piękno kobiecego tenisa, który zawsze jest wielką zagadką.

Myślę, że występ Jerzego Janowicza, należy uznać za udany. Pewnie część z kibiców miała trochę większe apetyty. Jednak trzecia runda może być dobrym prognostykiem na dalszą część sezonu. A dla Jerzego cennym doświadczeniem.